Od momentu, gdy poznaliśmy na nie przepis (za sprawą Judyty, którą serdecznie pozdrawiamy!) - stało się jednym z naszych ulubionych dań. Cały jego urok tkwi w prostocie i wyrazistym smaku, który chyba nigdy nie może się znudzić. Istnieje wiele wariacji na temat pesto, jednak naszym zdaniem to pesto bazyliowe połączone ze świeżymi pomidorami i cebulką jest najlepsze na świecie.
RADA: przy wyborze pesto nie warto sugerować się ceną, przede wszystkim należy zwrócić uwagę na skład - powinno być w nim około 40% bazylii (im więcej tym lepiej), oliwa z oliwek, orzeszki pinii i ser parmezan. Ważne, aby oliwa nie była zastąpiona olejem, parmezan - goudą, a orzeszki piniowe - słonecznikiem. Oczywiście można też przygotować własne pesto, na które przepis przedstawimy niedługo.
Składniki (dla dwóch głodnych osób):
- 3/4 opakowania makaronu spaghetti (lub innego ulubionego),
- 5 pomidorów,
- 1 średnia cebula,
- ok. 3 łyżki zielonego bazyliowego pesto,
- oliwa z oliwek,
- sól, pieprz.
Wykonanie:
Cebulę kroimy w drobną kostkę i podsmażamy ze szczyptą soli na oliwie. Pomidory obieramy ze skórki i kroimy w kostkę, po czym dodajemy do cebuli. Całość dusimy tak długo aż pomidory prawie zupełnie się rozpadną, a nadmiar soku odparuje. Przyprawiamy pieprzem i solą. W garnku z lekko osoloną wodą i odrobiną oliwy gotujemy makaron (al dente), po czym dodajemy go na patelnię i dokładnie mieszamy. Następnie zdejmujemy patelnię z ognia, dodajemy pesto i starannie łączymy z makaronem (gdy okaże się to koniecznie - dosalamy). Gorący makaron możemy posypać parmezanem. Do makaronu z pesto doskonale pasuje białe półwytrawne wino.

SMACZNEGO!






